wakacje
Wakacje są? Są.
To idźmy dalej. Skoro są wakacje, to jest czas? Jest.
Czas, żeby nadrabiać zaległości, zaległości różne- czytelnicze, filmowe no i imprezowe. A skoro jest możność to można przejść do aktu. ; )
Z możliwości tych korzystam, książki pochłaniając w ilościach niedozwolonych, po kilka na raz.
Filmy oglądam nałogowo, zgodnie z planem (bo plan mam, tylko jeszcze niesprecyzowany) i z odstępstwami od niego.
Imprezuję kilka dni w tygodniu, bo w końcu noce są długie a poranki można zacząć o 11.30
Wakacje coraz bardziej mi się podobają, bo wykorzystywać je się uczę, strat jak narazie nie ma, chociaż wybierać czasami trzeba, bo być w kilku miejscach w tym samym czasie to niestey niet. Chociaż i tak najważniejsze, że być pod różowym dachem nie trzeba. Właśnie to otwiera wiele innych furtek ; )